Trudna, optymistyczna miłość – „Nadzieja na miłość” Michela Quinta

Powieść Michela Quinta „Nadzieja na miłość” dała mi trzy dni pełne uśmiechu, nieco smutku i sporo łez. Autor pokazał, że nie potrzeba 800 stron, by ukazać tyle emocji naraz. Rzadko czytam książki o miłości, choć „Nadzieja na miłość” nie jest typowym romansem. Jest to historia o życiu, o ciężkich wyborach. O tym, że, nawet jeśli nie idzie po naszej myśli, to powinniśmy myśleć optymistycznie, mieć nadzieję na lepsze jutro, na miłość.

Rene, z zawodu lalkarz, w szpitalu, w którym pracuje jego żona, Daisy, daje przedstawienia dzieciom chorym na raka. Pewnego dnia, Daisy prosi go, by odwiedził chłopca w śpiączce, Loisa. Twierdzi, że jego przedstawienia mogą pomóc w przebudzeniu go. Rene z początku podchodzi do tego pomysłu sceptycznie, jednak zgadza się. Przychodzi do chłopca i jakby zaczarowany, zaczyna opowiadać mu historię swojego życia. Życia jakże tragicznego, bez matki, która porzuciła go i jego ojca, gdy był małym dzieciakiem. Młodości ukrywającej się w cieniu wojny o niepodległość w Algierii, która była kolonią Francji. Miłości, którą czuł do Halvy Martin i jej rodziny.

Książka ta, napisana językiem prostym, daje czytelnikowi chwilę na relaks. Kiedy siadasz w fotelu, obok stawiasz kubek z herbatą i czytasz „Nadzieję na miłość”, wtedy masz ochotę na więcej Quinta. Historia, jaką przedstawił w swojej krótkiej powieści, wciąga do reszty. Nie mając czasu na czytanie, myślisz o tym, co się dalej wydarzy. Ciekawy jest też motyw historyczny opowieści. Walka o niepodległość Algierii po II Wojnie Światowej, w czasach dekolonizacji.

Polecam Wam tę książkę, zapewniając, że nie będziecie się przy niej nudzić, a wręcz sięgniecie po nią po raz kolejny. Tak też mam zamiar zrobić, ale dopiero po maturze.

Pozdrawiam Was serdecznie  z nadzieją na częstsze posty,

Marcin!

 

Reklamy

2 Komentarze

Filed under Książki

2 responses to “Trudna, optymistyczna miłość – „Nadzieja na miłość” Michela Quinta

  1. O! Marcin! :) Chyba pierwszy raz mam okazje czytać Twój wpis. Brzmi naprawdę ciekawie- mam nadzieję, że niebawem pojawi się u mnie w bibliotece. ;)

  2. Ania

    Mam nadzieję, że w te Walentynki trafię równie dobrze :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s