Powitalnie

Nie ma co się obijać, od razu lecimy z postem. Na poprzedniej witrynie nie dodawałem zbyt wielu postów, a to z wielu powodów. Po pierwsze, nie miałem pomysłów, książek dużo nie czytałem, poza lekturami oczywiście, a kto chciałby czytać o analizie „Zbrodni i kary” albo „Glorii Victis”. Po drugie, blogi na Onecie utrudniały mi mój żywot blogera poczciwego, co chwila nie pozwalając mi zalogować się na moje konto lub w ogóle nie ładując strony. Cóż, Onet zostawiliśmy w spokoju, aby pastwił się nad innymi blogerami, tymi zbyt sentymentalnymi. Teraz mam nadzieję, że będzie lepiej, w konsekwencji czego częściej i więcej będę pisać.

Do swoich sukcesów literackich z ostatnich miesięcy zaliczam kilka szczegółów, dla mnie bardzo ważnych. Przede wszystkim, z czego jestem niesamowicie szczęśliwy, udało mi się ukończyć znakomitą „Grę o tron” George’a R.R. Martina, której recenzję niedługo opublikuję. Kolejnym faktem jest zakup dwóch książek, na które, niczym homo erectus, koczowałem od dawna po księgarniach, bibliotekach. Są to: „Bracia Karamazow” Fiodora Dostojewskiego oraz „Fantastyczne zwierzęta i  jak je znaleźć” J.K. Rowling. Poza tym, doczekałem się też kolejnej części „Pieśni Lodu i Ognia” – „Starcie królów” Martina oraz „Archipelag GUŁag” Sołżenicyna, do których w kolejce miejskiej biblioteki stałem przez długi, bardzo długi czas. Książki jak najbardziej znane, książki klasyki. Do szkoły muszę teraz czytać „Potop”, z czego, jako historyk-amator, bardzo się cieszę. Co najważniejsze, będąc wielbicielem powieści Carlosa Ruiza Zafona, nie mógłbym zapomnieć o jego najnowszej powieści „Więzień nieba”. Te wszystkie książki czekają na mnie w czerwcu i prawdopodobnie będą na mnie czekać też w lipcu, bo czerwiec to miesiąc poprawek i ostatnich sprawdzianów, a mnie one niestety nie ominą.

Obiecuję, że w okresie wakacji posty będą pojawiać się o wiele, wiele częściej. Co jakiś czas, w przypadku zakupu jakichś nowych książek, gier, filmów, płyt, będę dodawał zdjęcia tzw. „stosików” i krótko będę opisywał, jak udało mi się je zdobyć i za ile, za co. Dzięki za przeczytanie i do kolejnego!
Marcin

Reklamy

1 komentarz

Filed under Uncategorized

One response to “Powitalnie

  1. Mnie osobiście „Potop” się bardzo dłużył, a teraz omawiamy w szkole „Zbrodnię i karę”, która jakoś bardziej przypadła mi do gustu… Miałem jako dziecko te „Magiczne zwierzęta…” i jeszcze podobną książeczkę o Qudditchu.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s